Twoja codzienna wiedza ze świata podatków

Ile kosztuje strona internetowa?

2011-02-02 |   |   | 

strona internetowa - przyglądamy się ile kosztuje

5 tysięcy za blog?!, płacisz tyle kasy za jakieś pozycjonowanie? Własna strona internetowa kosztuje więcej niż Ci się wydaje.

, foto: Irina Patrascu

Założenie jest proste: mamy klienta na reklamę, do której potrzebujemy stronę internetową. Dajmy na to, że chcemy coś, czego ideę zrozumiemy: serwis (nie portal!) bazujący na dobrej treści.

Reklama Czy wiesz na jaki Urlop Na Żądanie możesz liczyć? Sprawdź na urlop-wychowawczy.pl!

Niestety nie mamy pojęcia o tym jak go prowadzić, ani tym bardziej nie potrafimy programować. Szukamy więc firm albo osób, które na nasze zlecenie wykonają poszczególne elementy. Dla uproszczenia przyjmijmy, że wszystko robią dla nas zewnętrzne firmy albo studenci na umowę-zlecenie. Nie opłacamy ZUS-u ani żadnego biura. Ile na to wydamy? Ile kosztuje strona strona internetowa?

Ile wydasz na stronę?

  1. Domena – dla wielu to jedyny koszt strony. Domena kosztuje 50-100 złotych rocznie, przy czym pierwszy rok jest zwykle dużo tańszy albo i darmowy (bez kruczków typu ale musisz przedłużyć na 1000 lat). Przy jednej stronie koszt do pominięcia, przy kilku, zwłaszcza przedłużanych w tym samym czasie spory koszt. Liczymy 100 złotych.

  2. Szablon strony – od 500 do 2000 złotych wydasz, żeby grafik zrobił rysunek, specjalnie dopasowany do twojej strony. Można również kupić szablon za kilkadziesiąt dolarów albo pobrać darmowy, ale po pierwsze nie będzie unikalny, a po drugie na jego dopasowanie do własnych potrzeb wydasz niewiele mniej niż na gotowy produkt. 1000 zł.

  3. Jeśli kupowałeś szablon, prawdopodobnie będzie on po angielsku. Pełne tłumaczenie przez firmę, z uwzględnieniem specyfiki systemu na którym będzie działał szablon (o tym niżej) to około 300 złotych. Absolutnie nie polecam pana o oryginalnym imieniu, który tłumaczy szablony do WP za 30 złotych. Efekt jego pracy jest taki jak cena i wygląda, jakby wziął listę słów użytych na stronie i bezpośrednio przetłumaczył ją na język polski bez wnikania w jakim kontekście pojawia się słowo. Jeśli nie kupowałeś szablonu, to tłumaczenie będzie kosztowało 200 złotych.

  4. To wydatki. Zobacz jak zarabiają e-biznesy.

    Logo – zaprojektowanie loga to minimum kilkaset złotych. Płacimy nie tylko za rysunek, bo on kosztuje z 10 albo 20 złotych, ale za dopasowanie loga do marki i wartości, jakie ma przekazywać. Na Logotrade kupimy za 300 złotych.

  5. Audyt szablonu. Możemy zamówić sobie audyt szablonu u specjalisty od usability, który pomoże grafikowi rozplanować wszystkie elementy strony tak, żeby internauta klikał w to co chcemy ;). 200 złotych.

    To w zasadzie wszystko co widzi zwykły użytkownik. Tymczasem pod maską czai się mnóstwo dodatkowych wydatków.

    Reklama Jak inwestować na giełdzie? Przekonaj się jak inwestować z zyskiem!

  6. Serwer – w zależności od liczby użytkowników i skomplikowania strony, do tysiąca rocznie dla strony typu blog/ mały serwis. Da się mieć hosting za darmo, jeśli wybierzemy platformę blogową (polecam Joggera lub Tumblra), chociaż łączy się to z ograniczeniami. Nie polecam natomiast platform dużych serwisów (blog.pl itp.). Liczmy 300 złotych.

  7. CMS, czyli silnik napędzający stronę. CMS pozwala dodawać nowe wpisy wygodny sposób (podobnie, jakbyśmy wysyłali e-mail przez webmaila), generuje menu, archiwum, stronę główną itd., dzięki czemu nie trzeba znać HTML-a ani języków programowania. Obecnie strony na których jest jakaś treść zawsze korzystają z CMS-ów.

    Do blogów/ serwisów działających na własnym serwerze polecam darmowego WordPressa. Na WP działa np. Wired, więc i na bloga wystarczy. Prosty, uniwersalny CMS sprzedawany przez firmy kosztuje od kilkuset złotych w górę. Jednak uwaga! WordPressa znają wszyscy, więc łatwo znaleźć do niego dodatki albo osobę, które coś poprawi. W przypadku firmowych CMS-ów możemy być zmuszeni pracować tylko z tą firmą albo płacić więcej programiście, który będzie musiał wdrożyć się w system aby coś poprawić (o ile licencja w oógle na to pozwoli). CMS może być dużym kosztem, ale naprawdę proponuję tu darmowe rozwiązanie na rzecz…

  8. …modyfikacji CMS-a. Standardowy CMS szybko okaże się niewystarczający. WP pozwala na dodawanie do niego tzw. wtyczek. Często są darmowe, a standardowe kosztują maksymalnie kilkadziesiąt dolarów. Na przykład na moim nowym blogu znajdzie się mapka z zaznaczonymi wrocławskimi restauracjami, na której automatycznie pojawiać się będą wskaźniki do odwiedzonych lokali. Zaprzyjaźniona firma wyceniła taką wtyczkę na 1000 złotych. Generalnie przy każdym niestandardowym pomyśle musimy liczyć się z takim kosztem za każdy nietypowy element. Proponuję więc policzyć 1000 złotych za wtyczkę i 500 za drobne poprawki albo znalezienie i konfigurację standardowych wtyczek. Razem 1500 złotych.

  9. Cięcie, czyli zrobienie z obrazka otrzymanego od grafika kodu HTML. Taki kod zamiast treści ma specjalne komendy z CMS-a. Na przykład w każdym miejscu w którym ma być data komentarza trzeba wstawić specjalna komendę, dzięki której CMS pobierze z bazy danych datę. Chciałem tu napisać, że zrobi to gimnazjalista ze zlecenia.przez.net za 20 złotych, ale okazało się, że nawet tam cięcie kosztuje średnio aż 250 złotych! Przy takich stawkach widzę tu pole do zarobku, mówię Ci! 250 złotych.

  10. Testy. Wbrew pozorom testy nie kosztują majątku. Do wyłapania 80% błędów wystarczą 3 osoby. 15 osób wyłapie prawie wszystko.

    Niespodziewanie sprawdza się tu zasada 80/20

    Za godzinę testu zapłacimy koło 50 złotych, ale jednocześnie bardzo łatwo znaleźć wolontariuszy, którzy chcą zobaczyć nad czym pracujesz i się powymądrzać. Robimy dwa testy po trzy osoby. Dwóch wolontariuszy i czterech płatnych testerów po godzinie: 200 złotych.

  11. Optymalizacja kodu – jestem zwolennikiem takiego kodowania, które pomaga osiągać wysokie wyniki w wyszukiwarce. Konsultacja speca od SEO, który powie co i jak trzeba poprawić to koszt 150 złotych.

    I to by było na tyle, przynajmniej na start. Są jeszcze comiesięczne wydatki.

  12. Teksty. Krótko: nie dostaniesz solidnego artykułu za mniej niż 100 złotych. Są za to prawie darmowe sposoby na content – informacje prasowe, bartery albo teksty udostępniane do przedruku. Ostatnio popularne robi się tworzenie stron z tłumaczeniami anglojęzycznych tekstów opublikowanych na którejś z wolnych licencji. Powiedzmy, że co miesiąc wrzucamy 10 artykułów własnych i uzupełniamy je darmowym contentem. Rocznie 120 tekstów za 12000 złotych.

  13. Korekta i redakcja tekstów to kolejny koszt – około 5-10 złotych za stronę (1800 znaków). 360 stron (3 strony na artykuł) rocznie za 7,5 złotego to 2700 złotych.

  14. Fotografie. Do pewnego stopnia można wykorzystywać darmowe zdjęcia do ściągnięcia, ale szybko się skończą. Stockowe kosztują po kilka dolarów za sztukę. Liczmy jedno zdjęcie za 5 złotych do tekstu, co rocznie daje 600 złotych.

  15. Pozycjonowanie. Wiele stron pozycjonuje się, żeby zdobyć wysokie pozycje w Google na wybrane hasła. Zapłacimy od 50 złotych w górę za frazę, która osiągnie umówione pozycje (zwykle 1-3). Możemy się również dogadać na inny układ: pozycjoner w zamian za stałą kwotę robi co może, żeby osiągnąć cele. W przypadku stron z artykułami wydaje się to rozsądniejsze, bo fazy często będą niszowe. 500 złotych miesięcznie, czyli 6000 rocznie.

  16. Na koniec najważniejsze: potrzebujesz kogoś, kto jednocześnie ma pojęcie o sieci, działaniu serwisów i o branży. Kogoś, kto pokieruje projektem, będzie monitorował statystyki i szukał nowych tematów. Takiego redaktora. Wystarczy 1/4 etatu. To koszt 1000 złotych miesięcznie, czyli 12000 rocznie.

Suma kosztów utrzymania strony

Jak pokryć te koszta? Zobacz jak zarabiać na blogu

Podsumowując, mamy 4500 złotych na start i 33300 złotych kosztów rocznie. Przy czym należy założyć, że po roku znowu trzeba będzie coś poprawić, zmienić layout, kupić nowy moduł do CMS-a albo zmienić serwer, co pochłonie kolejne pieniądze przeznaczone na starty. W związku z tym proponuję po prostu dodać do siebie obydwie kwoty. Wychodzi 30-40 tysięcy rocznego utrzymania strony. Zaskoczony? To usiądź.

Umyślnie zapomniałem o reklamie. Przy sprzedaży reklam albo artykułów sponsorowanych na twojej stronie sprawa jest prosta: przedstawiciel handlowy czy agencja generuje zyski (z których bierze 30-50% prowizji), więc nie uwzględniam tego w kosztach. Za to my musimy wydać coś na promocję. Oczywiście kwoty jakie wydamy na reklamę są nieograniczone, ale też nie ma co przesadzać. Przyjmijmy, że reklama będzie kosztowała drugie tyle co miesięczny koszt działalności. Wychodzi, że strona internetowa kosztuje co najmniej 60 tysięcy złotych rocznie.

Nadal myślisz, że strona to tylko domena? A może o czymś jeszcze zapomniałem w wycenie strony?

Uwaga! Przedstawione informacje tylko w ogólny sposób wyjaśniają opisywaną ideę. Aby cała konstrukcja została wykonana poprawnie, niezbędna jest specjalistyczna wiedza z zakresu prawa podatkowego. Przed podjęciem jakichkolwiek działań mających wpływ na twoją firmę, koniecznie poznaj szczegóły!

Zachęcam również do opisywania swoich doświadczeń w komentarzach.

  • #1

    Hehe zastanawiam się czy napisałeś to na poważnie, bo naprawdę nie wiem kto wydałby tyle na bloga i po co wydawać kasę na większość tego co napisałeś. Rzadko który blog zarabia 1000 zł miesięcznie, nie mówiąc już o 5 tysiącach (i to tylko żeby pokryć same te koszty, według Ciebie "co najmniej" 60 tysięcy rocznie) i o polskojęzycznym blogu.

    Marcin
  • #2

    Sza, Kosa odstrasza potencjalną konkurencję. ;-)

  • #3

    No nie wiem, ja po tym artykule czekam na kogoś, kto zapuka do mnie, mówiąc: "czytałem wpis na like-a-geek i chciałbym mieć własny blog", na co ja odpowiem - "spoko luz, 60k się należy". ;]

  • #4

    Zgadzam się z wyliczeniem Kosy.
    Problem jest że nawet jeśli chcesz wydać te pieniądze, nie łatwo jest znaleźć profesjonalistów.
    Większość ludzi znającyh temat (obojętne czy to są graficy, programiści czy redaktorzy) jeśli są dobrzy pracują dla siebie.

  • #5

    Ja myślę, że jest to wycena usług u Kosy. ;)

  • #6

    Te wyliczenia są bardzo skromne, więc przestańcie narzekać i się dziwić. Kurcze coś czuje że dzisiaj znowu będzie klient który chce stronę za 400 zł...Skorwonkiem jest to, że już nawet na uczelni uczą, że dobra strona to 5k minimum.

    Co do testów wg badań 9 osób wyłapuje już ponad 99% błędów.

    @Marcin: myślę, że znajdzie się parę przykładów, ale to już zależy od autora jaki ma zmysł marketingowy i jaka branża.

    kiwus
  • #7

    Tak, wycena podstawowej funkcjonalności widzę jest dla strony Blog - w takim wypadku mogę się i zgodzić, chociaż stawka też nieco wygórowana, prawie w każdym punkcie przesadzone.

    Zgodzę się z chłopakami wyżej, że Marcin napisał notkę, by pokazać ile kosztuje to u konkurencji a swoim klientom będzie dawał 50% tego co tu opisał ;)

  • #8

    Strasznie przekolorowany ten wpis. Po pierwsze, jeśli tworzysz bloga, jesteś jego redaktorem. Po drugie texty za 1000zl miesięcznie? Znając życie, bez problemów znajdziesz studentów co to zrobią za połowę lub mniej tej kwoty. Baa, często nawet można znaleźć takich co to za darmo zrobią.
    Swoją drogą, koszt to wprawdzie marginalny, ale testerzy to najniższe ogniwo w firmach informatycznych i nie słyszałem, żeby im płacono za 50zł za godzinę. Raczej 5zł. Albo 10zł. Generalnie lubię artykuły z przesadzaniem opisów na tym blogu, no ale bez przesady, jeśli mają być takie wyliczenia, to trzeba podejść realnie.
    Przy okazji ta strona logotrade to chyba przez gimnazjalistów prowadzona, bo te loga tam są koszmarne.

    Drinker
  • #9

    @Marcin: absolutnie poważnie. Zebrałem ceny wszystkiego co robię przy nowym blogu i tyle wyszło. Dokładnie takie ceny, oczywiście z uzasadnieniem (+dodatkowe koszta, które są unikalne dla mojego nowego projektu) będą też wpisane w biznesplanie.

    @Marsjanin: a to akurat nie jest tekst dla "konkurencji" ;).

    @Tomasz Kowalczyk: tylko zobacz, że taka osoba, która chce mieć blog będzie sama pisać i sama będzie redaktorem i już odpada kupa kasy. Tekst jest pisany przy założeniu, że chcesz prawie bezobsługową inwestycję.

    @Wild dog: nie zgodzę się. Ile taki grafik mógłby narysować dla siebie? Są dziesiątki małych firm, które chętnie narysują Ci szablon.

    @Kamil: daj e-mail, wyślę Ci cennik ;). To jest minimum na prowadzenie małej strony.

    @kiwus: 5k za zrobienie strony, jak rozumiem? Czyli tak jak mi wychodzi z obliczeń (4500)? Jeśli tak, to dziękuję za potwierdzenie :).

    BTM: raczej 150%.

  • #10

    @Marcin: protip, ktoś Cie rąbie na dużą kasę ;)

    A tak poważnie - to są ceny Warszawskie pewnie i posiadają doliczony podatek od bycia snobem.

  • #12

    Testy. Wbrew pozorom testy nie kosztują majątku.

    Publikujemy na joggerze efekty naszych wypocin i już mamy testy ;)

  • #14

    To ja, LeClerc, znaczy - BTM - tylko mnie nie zapisało?

    W którym? W większości?

    a) kto prowadzi blog pod kilkoma domenami? Nie ma sensu - albo jedna, albo sub-domena w głównej, jeżeli do blog firmowy / promocyjny

    b) serwer - też znajdzie się tańszy, zależy od prognozowanej ilości odwiedzin, ale na początek to i w eHost za 150 powinien wystarczyć

    Z ceną projektów i logo się zgodzę, natomiast jeżeli kupuję szablon 'od zera' to kolejne koszta (dostosowanie) odpadają.

    c) dobry HTMLowiec za te cenę potnie Ci szablon i przygotuje go od razu pod SEO więc też część kosztów odpada

    d) modyfikacje WP za 1500? No to jak już ustaliliśmy - zależy, co oczekujesz - ale jeżeli nie masz nic "szytego na miarę" to i tak nie powinno być to aż tyle. Mapka Google Maps zaznaczająca miejsca na podstawie bazy danych to max 2-3 godziny roboty, przy corpo stawce to jakieś 600zł, przy stawce "małego przedsiębiorcy" z 300zł.

    Testy nie powinny nic kosztować, powinny być wliczone w podstawowy koszt realizacji / modyfikacji CMS.

  • #15

    BTM: Przesadzasz, teraz już tak tniesz, że wszystko wygląda jak na "zlecenia.przez.net", gdzie licealiści i gimnazjaliści prześcigają się w psuciu rynku. Niestety.

  • #16

    @zammer: to było "teraz już tak tniesz" personalnie do mnie, czy do ogółu społeczeństwa? Bo nie wiem gdzie posłać rękawiczkę byś nią strzelił się w polik ;)

  • #17

    Pisz do mnie na Berdyczów ;)

    edit: To nie trolling ma być, bynajmniej! Raczej takie żartobliwe stwierdzenie, mam nadzieję, że sarkazm jest wyczuwalny i w miarę jasny ;)

  • #18

    @BTM: No OK, to zjechaliśmy o 1000 złotych. Niech będzie ;).

    Domena - chodzi o samodzielny serwis, nie o blog firmowy.

    Co do mapki, to nie chodziło o jej wstawienie na stronę, tylko trochę powiązanie z wpisami i dopasowanie tak, żeby np. na stronie kategorii pokazywała tylko miejsca z kategorii itd. i zrobienie do tego cache'u.

    Co do CMS-a, to zakładałem, że bierzemy darmowego WP i zlecamy tylko dopasowanie do naszych potrzeb. Wziąłbyś mniej niż 500 złotych za znalezienie, kupienie, dopasowanie i konfigurację wtyczek do obsługi serwisu (jakieś podobne wpisy na dole artykułu, obsługa newslettera, podłączenie wtyczek i logowania z Facebooka, dołączenie "dodawarek" do polskich serwisów, coś pod SEO itd.)?

  • #19

    @Marcin: No to zjechanie o 1000zł z 4500zł to już całkiem ładny upust. I tak, taką cenę mogę widzieć dla bloga w średniej klasy agencji.

    Dopasowanie co ma się wyświetlać na mapie, to już tylko formalność - najwięcej czasu zejdzie na planowanie logiki i pracowanie z API Google. Cachowanie to jest w przypadku WP mus, bo jak dasz link na Wykop to Ci po wejściu na pierwszą stronę wyskoczy E500.

    Nie, nie wziął bym 500zł za dopasowanie WP, bo WP to koszmarek programistyczny i pluje sobie w brodę za każdym razem, kiedy zgodzę się na pracę z nim. Pewnie wziąłbym z 1500 i postawił na swoim CMS, ale tak jak mówisz - wtedy jesteś moim niewol.. klientem i bez pytania nic nie zmienisz (w backendzie, frontend jest Twój).

    @zammer: oż Ty ...
    * edit: jak trolować, to trolować :P

  • #21

    BTM: ^$%@%^@!#!!%&*@#$

    Pełną gębą ;) Ale dość już chyba tych krotochwili ;)

  • #22

    @zammer: opublikujesz poważne komercyjne zlecenie na blogu, z prośbą o komentarze które potem przedstawisz klientowi? :>

  • #23

    mt3o: zależy jakie zlecenie. Jeśli takie "poważne i skomplikowane" za grube tysiące... To raczej nie. Ale takich zleceń nie miewam. Poza tym mogę incognito ;)

  • #24

    Dla większości ludzi taka kwota jest nie do przyjęcia. Chciałbym mieć takich klientów którzy wydadzą na stronę 4,5k zł. Dla klienta wydanie 1k zł to już jest często za dużo.

    freelancer
  • #25

    @freelancer: to zależy od rynku, w jaki celujesz. Jeżeli zajmujesz się małymi i mikro przedsiębiorstwami bo nie ma się co dziwić.

    U mnie średnio za stronę jest 2-2.5k, za sklep 3k. Jak pracowałem w corpo to rozmowy zaczynały się od 5-6k za strony, które ja osobiście wyceniam na 1.5k (czyli tekst + formularz kontaktowy) i których wykonanie zajmuje mi jeden ranek (właśnie skończyłem stronę, którą zacząłem ciąć o 9-tej, jakbym miał taką stawkę godzinowo jak wychodzi przy takich projektach :D).

  • #26

    Cięcie za 250 złotych? Kto za tyle pracuje, to chętnie będę zlecał podwykonawstwo. :D

  • #27

    a potem będą chodziły potworkowate layouty...
    ile w takim razie twoim zdaniem kosztuje pocięcie średnioskomplikowanego designu (i ew integracja go z CMSem)?

  • #28

    "A morał tej notki jest krótki, i niektórym znany..." :P

  • #29

    @Marcin Kosedowski: Nie wiem czy odniesienie do "Twój nick" to do mnie było, ale ceny masz przesadzone dlatego, że nikt nie wyłoży 40 czy 60tyś na bloga, bo szanse, że to się zwróci są w okolicach 1%. Dlatego większość z tego co wymieniłeś robi się samemu i nie jest to nadal warte 60tyś, bo to by znaczyło, że robiąc bloga na ćwierć/pół etatu, pracujesz za 5tyś. A tak nie jest, chyba że masz mega-popularnego bloga. Jak sam pewnie wiesz, można to prowadzić samemu będąc webmasterem i pracując przy nim na 1/4 etatu. Więc realny koszt średniego bloga, to 1/4 wypłaty webmastera (700 netto?) + koszty fizyczne (domena+server, 0-1000 rocznie).
    Generalnie to co określiłeś, to by się zgadzało dla 1% blogów robionych na zamówienie dla korporacji dużych, typu zróbmy blog o tym jakie fajne są przyprawy z Kamisa. W pozostałych 99% to się sprawdza jak zarobienie 100tyś złotych, bo zamiast Volvo V60 kupujesz Fiata Punto.

  • #30

    Powtórzę innych, ale (nie)lekko przesadziłeś z tymi cenami. Nie wiem skąd posiadasz takie informacje,ale sprawdź je jeszcze raz. Jeżeli tyle ktoś płaci za stronę, to niech zrezygnuje z usług odpowiedzialnych za nią osób. Założę się, że znajdzie co najmniej setkę tańszych i lepszych.

    Poza tym, coś mi się zdaje, że świadomie przesadziłeś w tym temacie, by przyciągnąć więcej odwiedzających ;)

    imb
  • #31

    @Drinker: do mnie było, bo mnie Jogger wylogował. I zgadzam się z Twoimi uwagami - to jest wycena dla bloga firmowego, bo nikt nie będzie zakładał bloga prywatnego, na którym chce zarabiać i kupował do niego artykuły.

  • #32

    Bardzo dobry wpis. Świetnie, że w końcu ktoś napisał o tym ile to wszystko kosztuje.

    Odnosząc się do komentarzy dotyczących klientów. Są klienci, nawet w mikro jak i małych firmach, których stać na wydanie 5k pln netto, czy nawet 15k pln netto. To są firmy, które dbają o swój wizerunek i wiedzą, że dobra strategia w internecie, poprawnie wdrożona, przyniesie duże korzyści firmie.

    Rynek jest nasycony. Za 3k pln może znajdziemy studenta, który zrobi dobrze stronę. W przypadku agencji, która zatrudnia programistów, koderów, grafików na etat, ceny w wysokości 1000zł za serwis doprowadziłyby do bankructwa takiej agencji.

    Za jakość się płaci :)

    http://piotrsynowiec.pl
  • #33

    @Piotr Synowiec: aha, powiedz mi, że małej firmie, która zatrudnia kilka osób albo i nawet nie, startuje na rynku wizytówkę wycenisz na 5k?

    Jak już było podkreślane - wszystko zależy od:

    a) skali strony
    b) tego, czy wykonawca jest z Warszawy, czy nie
    c) tego, czy zleceniodawcę stać

    O tym trzecim mówi się najmniej, ale każdy zdaje sobie sprawę, że duża firma zapłaci za identyczną jak mała firma stronę więcej, bo ich stać i można "więcej zawołać".

    Stwierdzenie "za jakość się płaci" jest też nieco na wyrost, bo co za różnica, czy zamówisz stronę u mnie osobiście, a ja pogadam ze znajomym grafikiem i zrobimy ci stronę za X czy też zgłosisz się do corpo w której pracuje, gdzie te same osoby zrobią Ci te samą stronę z 10X?

  • #34

    @BTM: Jako rzemieslnik masz rację, ale dla klienta strona którą zrobisz ty i grafik w korpo będzie lepsza od tej którą zrobisz ty z grafikiem poza korpo. Ot meandry marketingowego pojmowania jakości.

  • #35

    @mt3o: ok, faktycznie źle się wyraziłem. Czym dla klienta będzie różnić się strona stworzona w agencji A od strony stworzonej w agencji B (ponieważ sam prowadzę własną agencję, w sumie to dwie ;)) jeżeli będzie tworzona przez dokładnie te same osoby?

    W tym momencie nie płacisz za jakość, tylko płacisz za markę. A jak patrzymy na polskie realia, gdzie w przetargach jest: "kryterium decydujące - cena - 100%" to jeżeli założymy, że klient rozgląda się po konkurencji, a nie idzie od razu do jednej agencji, szanse masz większe ;)

  • #36

    mt3o: Wszystko zależy od konkretów. Od 30 do 50 złotych za godzinę. Z tym, że ci najtańsi pewnie będą potrzebowali więcej czasu na dopracowanie budów itp, więc na jedno wyjdzie. Ostatnio ciąłem design, który wydał mi się banalnie prosty na pierwszy rzut oka, ale jak przyszło co do czego, to okazało się, że w PSDku jest taki bajzel i tona nieprzemyślanych i nienadających się do CSSa rozwiązań, że zajęło to dużo dłużej. Wziąłem jakieś 600 złotych. I uważam, że to za mało za te przebijanie się przez okropnego PSDka.

    Dużo to zleży od tego jaki to CMS. Wiadomo - im bardziej popularny, tym taniej. Ja na przykład używam często swojego, którego podpięcie to chwila roboty (bo stworzony do konkretnych celów), natomiast pod coś bardziej zaawansowanego już więcej.

    IMO nie da się określić ot tak ile kosztuje cięcie. Nawet xhtmlized.com kiedyś podawało ceny odgórnie, a teraz już tego nie widzę. Za dużo zmiennych.

  • #37

    @BTM: mówiąc tak nastawiasz się na małe biedne firemki/organizacje, których nie stać na wynajęcie dużej firmy. Jako webdev doskonale rozumiem, co chcesz przekazać, ale jako potencjalny spec od marketingu muszę zaprotestować :)

    Powiem ci więcej, znam pewną firmę, która za opracowanie logo, nazwy i motta dla firmy liczy podobnie i często więcej jak Kosa za bloga. Identyczną pracę freelancer copyrighter wykona w kilka godzin razem z grafikiem rysującym to nasze logo. Jednak duża firma ma narzędzia, środki, procedury i inne takie mądre rzeczy, które do klienta przemawiają, dają mu poczucie, że jest ważny, że zostanie obsłużony dobrze i prawidłowo. Firma dodatkowo zadba o takie dodatki jak ochrona prawna symboli i haseł, przygotuje politykę stosowania znaku i wytworzy dużo więcej otoczki dookoła samego produktu, niż freelancer.
    Różnica jest więc w tym, czy potrzebujesz jedynie samego produktu - witryny albo logo, czy kompleksowej usługi.
    I wiesz co? Klienci tej firmy nie robią problemów w stylu poprawki.com czy clientsfromhell.net a firma nie narzeka na brak pracy.

    Upraszczając, gdy chcesz się napić kawy - idziesz do kuchni nastawić czajnik i sypiesz rozpuszczalną albo idziesz do starbucks po podobną kawę ale oprawioną w dobrze dopracowany marketing.

    Jeśli korpo zabiera więcej niż wynoszą podatki+koszt utrzymania biura, a nie daje nic ponadto co ty i grafik przygotujecie - to się kiepsko stara.

  • #38

    A widzisz, to już wkraczamy pełną gębą w dziedzinę marketostworów.

    Wszystko zależy od tego, na ile potrafisz sprzedać produkt, firmę i przede wszystkim siebie.

    W czasie pracy w corpo chyba tylko dwa razy zdarzyło się, że klient poprosił o przesłanie listy pracowników i chyba oba przypadki to duże projekty rządowe. Do firmy na spotkanie wpadał może co 10 - reszta to albo tylko kontakt telefon/mail albo wizyta u klienta.

    W takim wypadku klient nie musi wiedzieć, że firma to "ja i grafik" - może być święcie przekonany, że jestem tylko reprezentantem a sztab programistów siedzi u nas w siedzibie.

    Lata praktyki jako handlowiec też nie są tracone kiedy przechodzisz do innej firmy/na swoje - wciąż wiesz jak rozmawiać z klientem, jak nakłonić go do kupienie dodatkowej usługi etc.

    Metaforyzując - kiedy idziesz do Starbucksa wciąż jakość kawy zależy od tego, czy osoba ją robiąca nie wsadzi do niej brudnego palca ;) Jeżeli ja w corpo nabyłem przez długie lata wiedzę i praktykę i jestem w stanie przenieść ją do swojej firmy bez żadnych przeszkód, to znaczy, że robię świetną kawę.

    Albo jakoś tak ;)

  • #39

    Nie mogę się nie zgodzić :)

  • #40

    @mt3o: Lepiej nie mógłbym tego uargumentować, dzięki :)

    @BTM: Odpowiadając na Twoje pytanie, owszem, małej firmie wyceniam serwis na np. 5k pln i nie schodzę poniżej pewnego poziomu cenowego.

    Niestety przez słabych freelancerów, którzy wyceniają stronkę na 500zł a później nie potrafią jej skończyć, rynek się bardzo zepsuł, co klienci wyraźnie odczuli. Do mnie wielokrotnie trafiają firmy, które mówią "niestety trafiłem na ludzi, którzy nie wywiązali się z zadań tak, jak powinni", wolę wydać więcej i mieć pewność, że wszystko będzie zrobione na wysokim poziomie.

    Czas ludzi kosztuje, biuro kosztuje, edukacja i rozwój również, umowy które zabezpieczają obie strony wraz z doradztwem prawnym, tak samo kosztują. To wszystko, to całe bezpieczeństwo jest wliczone w cenę i klienci za to płacą.

    Oczywiście, są również świetni freelancerzy (z którymi mam przyjemność pracować) i są to ludzie, którzy tak samo, cenią się i swoją wieloletnią pracę, wielokrotne wyrzeczenia i poświęcenia aby być w miejscu tym, w którym są dzisiaj.

    Miłego popołudnia!
    Pozdrawiam,
    Piotrek

  • #41

    @Piotr: ok, wciąż przemawia Twoja strona marketingowa.

    Ja doskonale sobie zdaję sprawę, że nie opłaca się robić strona za stroną po kosztach albo nawet zaniżać ceny rynkowe. Jeszcze raz podkreślę, że nie jestem freelancerem, tylko 5 lat przepracowałem w większej agencji, a od 2007 prowadzę własną. Prowadzę księgowość, zasięgam porad prawnych, dokształcam się etc. i wiem, że to kosztuje.

    Ale nie są to koszta na tyle wysokie, żeby mówić komuś, że prosta strona to 5.000zł. Nie powiem tyle, bo właśnie przez wspomnianych freelancerów z zlecenia.przez.net, czy Gazetę Wyborczą z ich płytą "Zrób sobie stronę firmową w 24 godziny" mikro klient mnie wyśmieje. Jeżeli nie czujesz w środku, ze coś jest nie tak, jeżeli klientowi za stronę, którą zrobisz w 3 godziny (z designem 2 dni) mówisz 5.000zł to jesteś już zbyt daleko w skali marketostworów.

    Zwróć uwagę, że wciąż mówię o micro przedsiębiorcach - jednoosobowych lub zatrudniających do 5-ciu pracowników (chociaż wg. ustawodawstwa to chyba do 9). Jeżeli klient to poważniejsza firma, którą stać na reklamę i która poza stroną wizytówką chce logo, papeterię, brandbook czy inne dodatkowe operacje to cena ta jest windowana w górę na odpowiednie (5 cyfrowe) poziomy.

  • #42

    @BTM: Jak najbardziej, zgadzam się w wielu kwestiach, ale...

    to, czy robię serwis w 3h czy w 300h nie ma żadnego znaczenia. Liczy się efekt i za efekt się rozliczam. Nie będę w końcu siebie karał (niższymi cenami) za to, że optymalizuję procesy w swojej firmie i staram się, aby zlecenie było jak najlepiej obsługiwane.

    Drugą kwestią do omówienia, jest definicja wizytówki internetowej. Dla jednych jest to prosta grafika, pocięta do htmla. Dla mnie jest to grafika, która spełnia założenia strategii wizerunkowej, z wdrożonym systemem zarządzania treścią i doradztwem na wielu płaszczyznach.

    Ostatecznie, jedyne z czym nie mogę się zgodzić, to to, że biorąc 5 000zł za wizytówkę, jestem marketstworem :-) Są agencje, które biorą 250 000zł za logo i uważam, że należą im się te pieniądze.

    W końcu dana praca, jest warta tyle, ile za nią ostatecznie zapłacisz.

    Nie uważam, żeby Porsche 911, którego koszt wyprodukowania pewnie zamyka się w 10 000 euro, nie było warte 100 czy 200tys. euro. To jest marka, nad którą setki ludzi pracowało przez ponad 50 lat! Idąc tym tropem, ja pracuję nad swoją marką od paru lat i moją strategią jest dawanie lepszych i lepszych i jeszcze lepszych usług, które wyrobią w długim terminie mi markę. Wzrost ceny jest tylko i wyłącznie efektem ubocznym rozwoju.

    Pozdrawiam! :)

  • #43

    Szkoda, że wiele ludzi myśli, że programista czy webdeveloper za talerz zupy zrobi stronę... przecież jego kosztuje go tylko czas...

    Bartosz Milczarek
  • #44

    Sprawa jest prosta. Za pocięcie (bez projektowania grafiki) prostej stronki do Wordpressa biorę minimum 1000 zl, do joomli 1 500 zł. Jeśli ktoś narzeka że za drogo to mówimy sobie dziękuję i oboje jesteśmy zadowoleni. Za 2 godziny pracy przy aktualizacji stronki biorę czasami 200 zł.
    Nie po to zarywałem noce, douczałem się samodzielnie żeby teraz brać byle chłam.
    Co mnie to obchodzi że daną rzecz zrobię szybko i drogo. Tyle już pracuje w tej branży że to jest normalne, ale nie jest to powodem aby obniżać ceny.
    Na te usługi jest teraz bardzo duże wzięcie. Wystarczy tylko dobrze się zakręcić, a nie zaniżać ceny.
    Moi znajomi w Łodzi potrafia skasować klienta 3 500 zł za sam projekt graficzny prostej wizytówki.

  • #45

    Dobry koder nie spojrzy na projekt do przygotowania za który ma wziac 250 złociszy - cena jest nierealna. No chyba ze liczycie na kod 'maszynowy' wygenerowany przez photoshopa ew. z niewielkimi zmianami...

    jacek
  • #46

    Mam wrażenie, że część komentujących nie rozróżnia strony, która jest powołana w jakimś celu i ma "żyć" (stąd konieczność np. uwzględnienia kosztu artykułów i rekalmy) od strony, którą firma "ma" bo to wymóg czasów (kogo nie ma w Google - nie istnieje) i najświeższe dane pochodzą sprzed dwóch lat jak tę stronę zakładała.

    W tym drugim przypadku jesteś w stanie zrealizować przyjemną dla oka stronę za 250 zł (a może i taniej). + koszt utrzymania domeny z serwerem za drugie tyle, ale... nie jest to strona o jakiej pisze Marcin.

    Moim zdaniem ceny podane w artykule nie są zawyżone, są przeciętne. Owszem można to zrobić wydając mniej pieniędzy, ale nie taniej. Jeśli włożysz swoją pracę np. pisząc artykuły wydasz mniej, ale czy policzyłeś koszt swojej pracy, wiedzę którą się dzielisz?. W skrajnym przypadku może się okazać, że nie wydasz gotówki (subdomena blogowa, kolega zainstaluje, brat zrobi szablon, będziesz pisał artykuły i reklamował stronę na forach i systemach wymian linków), i może odniesiesz sukces (moim zdaniem szanse znikome, ale są). Ale czy to "nic nie kosztuje"?

    djablo
  • #47

    @freelancer: zależy do czego to ma być strona. Jak robisz wizytówkę piekarni, to wiadomo, że będzie taniej. Ja cały czas piszę o stronie, która może stać się małym serwisem.

    Cięcie za 250 złotych? Kto za tyle pracuje, to chętnie będę zlecał podwykonawstwo. :D

    @zx: przeciętne ceny na zlecenia.przez.net to 200-300 złotych i szczerze mówiąc, to spodziewałem się dużo mniejszych kwot. Widzę, że tu mocno zaniżyłem stawki, a nawet nie myślałem o zlecaniu cięcia komuś na zewnątrz. Uznałem, że zrobię to sam w jeden dzień, a typowy dzień mojej pracy jest zwykle wart mniej niż 500 zł, więc nie opłaca się zlecać.

    @Drinker: ja cały czas piszę o stronie, której idea jest zrozumiała dla przeciętnej osoby: mamy dobrą treść i zarabiamy na reklamach lub sprzedaży jakiegoś produktu. Blog, miniserwis czy jak to nazwiesz. W żadnym wypadku nie chodzi o przygotowanie strony dla pani Krysi, która chce opisywać jak było na spacerze z córką albo wrzucać własne zdjęcia z tego spaceru.

    Oczywiście, że możesz robić większość z tych rzeczy samodzielnie, ale 10 artykułów albo filmików pokazujących jakie fajne są przyprawy Kamisu ;) to nie jest kwestia 1/4 etatu (5 dni).

    @imb: akurat robię nową stronę i aktualne ceny mam od znajomych albo poleconych przez znajomych wykonawców. Proszę o wskazanie gdzie konkretnie się mylę.

    @piotrsynowiec.pl: fajnie, że tekst się spodobał.

    duża firma zapłaci za identyczną jak mała firma stronę więcej, bo ich stać i można "więcej zawołać".

    +1

    @mt3o: IMO nie chodzi tylko o marketing, ale też o wycenę ryzyka. Kiedy idę do firmy albo poleconej osoby, które liczą sobie powiedzmy 1000 złotych, to mam prawie 100% pewności, że wszystko wyjdzie. Gdybym to samo kupił na zlecenia.przez.net za 500, to ryzyko, że coś pójdzie nie tak rośnie. Może się okazać, że będą potrzebne poprawki za kolejne 500, a efekt i tak będzie gorszy, Kiedy mam firmę, nawet jednoosobową, to wiem, że gość podchodzi do sprawy poważnie i będzie miał presję na szybkie załatwienie sprawy do końca, bo za ZUS trzeba płacić. No, chyba, że dałem się nabrać marketingowcom ;).

    Są agencje, które biorą 250 000zł za logo i uważam, że należą im się te pieniądze.

    @J. Synowiec: Jeśli takie logo da klientowi o ponad 249900 złotych większy niż logo za 100 złotych, to oczywiście, że tak :).

    Zgadzam się też, że liczy się efekt. IMO nawet im mniej czasu na niego poświęcisz, tym lepiej, bo szybciej dostanę produkt.

    Co mnie to obchodzi że daną rzecz zrobię szybko i drogo

    @Karol: ale przecież szybko to zaleta!

    @jacek: widzę z komentarzy powyżej, że cena jest sporo wyższa. IMO stawki są bardzo wysokie jak na wymagany czas pracy. Chyba zmienię branżę ;).

  • #48

    Lepiej zatrudnić kogoś kto zaprojektuje architekturę informacji, zrobi visual design i go sam zakoduje – wtedy oszczędzasz trochę kasy, ale oczywiście nie będą to sumy, które podałeś. Cięcie bloga nie kosztuje 250, tylko co najmniej 750.

  • #49

    A po głębyszym wczytaniu się w art widać, że nie przyłożyłeś się wcale do zbadania realiów. Masz jakąś tam rację próbując zakomunikować, że zrobienie oryginalnego bloga kosztuje, ale bardzo cienko Ci to wyszło. Ceny są właśnie jak ze zlecenia.przez.net.

  • #50

    sam jesteś customowy research :/ Jezu.. Po polsku nie umiecie pisać yh...

  • #51

    Proszę bardzo, upolszczone. Coś mogę jeszcze zrobić dla Pana funkcjonariusza?

  • #52

    Z oferty jednej z większych firm robiących strony dla innych dużych i znanych:
    - przeprojektowanie boksu do logowania
    - przepisanie layout-u z tabelki na divy
    - odpalenie testów A/B

    i jeszcze z 2 pozycje (typu podpięcie jakiegoś boxu do CMS) których juz teraz nie pamiętam ale mniej więcej czasowo do zrobienia każda w kilka h przez doświadczoną osobę

    w sumie: ok 8000 zł

    wycena dotyczyła przerobienia gotowej strony

    mig
  • #53

    @mig: dziwisz się? sam piszesz, że to "większa firma robiąca stron dla innych dużych i znanych". Wiadomo, że w takim przypadku:

    a) płacisz za markę
    b) stać cię

    Pamiętam, że robiliśmy swego czasu stronę dla pewnej rządowej instytucji, która musiała do końca roku wydać 20.000, bo inaczej w przyszłym roku obcięli by im dofinansowanie. Więc dostali stronę za 20.000, pocięcie designu i podpięcie pod CMS zajęło 2 dni.

  • #54

    Bardzo dobrze działa posterous.com - jako darmowy system blogowy. Jest łatwy niczym jogger do ustawienia własnego HTML i ewentualnie własnej domeny; ma też bardzo ładnie rozwiązane dzielenie się postami na wszystkich popularnych serwisach.

    przemek
  • #55

    @Marcin Kosedowski Dorzuciłbym jeszcze to, że jak się ma już większy ruch to wordpress potrafi nieźle zamulić serwer (nawet z cachem) i już zwykły hosting nie wystarczy, minimum to VPS. Ale generalnie stawki podałeś OK.

  • #56

    Co za stek bzdur.

    Anonim
  • #57

    Artykuł Bardzo Ciekawy.
    Z pozycji zleceniodawcy zgadzam się z większością cen.
    Dodałbym tylko jedno > każda dodatkowa funkcjonalność, jak np. dodanie ikony , lub utworzenie miejsca na dodatkową grafikę to kolejne kilkaset złotych.
    I mówię tu o cenach Trójmiasta.
    Naszą stronę robią już od lipca 2010 i ciągle przybywa komponentów i funkcjonalności.
    Ciekawy jestem jaka byłaby wycena takiej strony jak nasza przez Warszawskie firmy

  • #58

    haha :)
    Ale głupoty. lubię twojego bloga, ale tutaj ładnie pojechałeś. Widocznie miałeś dobry humor.
    A może to wycena dla profesjonalnej firmy, która może sobie pozwolić na takie koszty? Chyba tędy droga.
    Dla ludzi chociaż przeciętnie ogarniających się w IT, maksymalnie 5% podanej przez ciebie kwoty wystarczy do stworzenia bloga, strony www, czy portalu. Liczą się chęci i zapał.
    Pozdrawiam!

    Pakul
  • #59

    Ciekawy artykuł. Ja chciałbym się odnieść do kwestii kosztów domen internetowych.
    Jeśli domenę zarejestruje się na rynku pierwotnym, to znaczy u rejestratora weźmie się taką, która jest wolna do rejestracji, wówczas to co napisałeś w p.1 jest prawdą. Jednak z doświadczenia wiem, że dobrych/fajnych/sensownych domen nie ma już od dawna wolnych do rejestracji. Trzeba szukać domen na rynku wtórnym, czyli odkupić od kogoś już zarejestrowaną. Wówczas koszty są znacznie większe.
    Są oczywiście sposoby na tanie zdobycie fajnej domeny, ale to złożony temat ;)

Komentarze są własnością użytkowników. Zastrzegam sobie prawo do ich usuwania, jeśli uznam je za nieodpowiednie. Więcej w polityce prywatności.

Ostatnie wpisy

O mnie

konrad michalak e-conversion Na co dzień jako freelancer zajmuję się analizą konwersji stron. Aktualnie zajmuję się głównie poprawą skuteczności reklam dla ClickFactory.EU.

Wpisy Wybrane Specjalnie Dla Ciebie

X