like a geek

Fabryka Kliknięć Praca w domu

Jak pisać artykuł do gazety?

prostitute

Artykuły dzielimy zasadniczo na dwie grupy: sponsorowane i faktowo - onetowe. Te pierwsze są opłacane przez sponsorów, a drugie zarabiają na reklamach płatnych za odsłonę.

Marcin Kosedowski, foto gilles.crampes (CC)

Zdecydowanie łatwiejsze są teksty sponsorowane. Ich powstawanie składa się z dwóch etapów. Pierwszy to wykonanie telefonu do sponsorującej firmy i uzgodnienie ceny za reklamę oraz tekst sponsorowany. Czasem jest odwrotnie – jeden z dzienników proponuje gratisowy tekst sponsorowany do reklamy za 5 tysięcy. To jednak należy do działu reklamy, a nie autora.

My musimy tylko zadzwonić do pijarowców sponsora, posłuchać ich marudzenia o pogodzie i poczekać aż wyślą materiały. Nie, o nic nie prosimy, dzwonimy tylko tak, żeby pogadać i wspominamy o tym, że akurat piszemy na dany temat. Po kilkudziesięciu minutach dostaniemy wypowiedź pracownika z danej firmy, a w domyśle cały artykuł.

Mamy materiały, które zgodnie z prawem Copy'ego – Paste'a możemy użyć jako tekst. W tym miejscu należy zmienić wszystkie zwroty typu nasza firma na firma XXX. Aby materiał wyglądał bardziej wiarygodnie możemy rzucić cytatem, co jest nawet łatwiejsze, bo nie trzeba zmieniać form.

Warto jeszcze dodać jakiś pozytywny lead wyglądający na obiektywny i zmienić tytuł. Te wysłane przez pijarowców są do niczego, bo wyglądają jak reklama, a nie coś, co udaje rzetelny artykuł.

Artykuły sponsorowane stały się tak popularne, że czytelnicy nawet pomyłki w tekście z drugiej grupy uznają za tekst sponsorowany, więc nikt nie będzie miał nic przeciwko – ot, kolejna reklama wyglądająca na rzetelny tekst. Ważna uwaga: pod takim artykułem w żadnym wypadku się nie podpisujemy.

Dużo trudniejsze, ale zabawniejsze, są teksty faktowo – onetowe. Pierwsze co należy zrobić, to wciągnięcie białego proszku, po którym przychodzą lepsze pomysły. Dobre tematy to np. Posłowie PO zakonnikami!, Zrobili z niej kebab!, Kiepski seks przez Taniec z Gwiazdami! albo Jadła dżdżownice i oślepła!. Nie zapominamy o wykrzykniku na końcu, tak jak dziennikarze wczorajszego Faktu, pomysłodawcy tych artykułów.

Po tytule wymyślamy imię bohatera i (jego wiek). Można je sobie wylosować dodając do tego nazwę wsi ułożoną z literek ze Scrabble. Najciekawsze jest wymyślenie pikantnych szczegółów i smaczków nadających charakter postaci. Należy podawać szczegóły nadające charakter postaci - por. wprowadzenie postaci sąsiadki wyzywającej od pedałów parę gejów na prowincji. Z grzeczności nie powiem, że ten cytat pochodzi z poradnika Onetu.

W dalszej kolejności bierzemy się za sam tekst. W sumie to obojętne, co się w nim znajdzie. I tak liczy się tylko liczba odsłon. A kto nie kliknie w tytuł Tak mnie tłukł, że wylało mi się oko albo Wąż przejął kierownicę? To dla odmiany Super Express. Graficy dorzucą jeszcze zdjęcie (koniecznie z ISO ustawionym na co najmniej 3 miliony) faceta wyglądającego jak menel i artykuł gotowy.

Zasada jest prosta: jeśli nie masz w domu luster, w które codziennie musiałbyś patrzeć: pisz teksty sponsorowane. Jeśli masz dostęp do dobrego dilera zaproś znajomych i wymyślajcie autorskie artykuły typu Zamrażarka wskrzesiła bażanta. To też Super Express.

skomentuj

Komentarze są własnością użytkowników. Zastrzegam sobie prawo do ich usuwania, jeśli uznam je za nieodpowiednie. Więcej w polityce prywatności.

Uwaga! Blog został przeniesiony na domenę like-a-geek.pl. Zapraszam na porcję nowych wpisów!

Zamknij [x]

Możesz za darmo umieścić ten artykuł na dowolnej stronie, również komercyjnej, w postaci dokładnie takiej jak w ramce poniżej i zachowując aktywne hiperłącza (linki). Licencja artykułu: CC-BY-ND. Licencja nie dotyczy zdjęć w nagłówkach artykułów! Dozwolone jest dodanie stylu do wstępu, stopki, danych autora, zmiana poziomu środtytułów (np. z h2 na h3) i odłączenie wstępu oraz tytułu od reszty.